poniedziałek, 9 grudnia 2019

"How to Sell Drugs Online (Fast)"

W ciągu ostatnich kilku lat bardzo mocno zarysowała się tendencja do tworzenie dużej ilości seriali skierowanych przede wszystkim do młodzieży. Amerykanie ten gatunek nazwali "young adult' i zresztą w dużej mierze są odpowiedzialni za jego rozpowszechnienie. Z tego co zaobserwowałem, najwięcej takich produkcji pojawiło się za sprawą Netflixa. "Riverdale", "The Society", "Elite", "Ty", to tylko kilka z nich i od razu mogę stwierdzić, że ich poziom mocno się waha. Jeśli chodzi o seriale z tego gatunku, które po prostu musicie obejrzeć, to niedawno trafiłem na niemiecką produkcję o jakże intrygującym tytule "How to sell drugs online (fast).

Trafiamy do małego niemieckiego miasteczka, Rinseln. Główny bohater, Moritz Zimmermann. to nieco ciamajdowaty, ale inteligentny i utalentowany w dziedzinie informatyki nastolatek. Życie bohatera kręci się jednak wokół jego dziewczyny, w której jest szaleńczo zakochany. Ta po roku spędzonym w USA wraca do domu i niestety, ma dla Moritza złą wiadomość - musimy od siebie odpocząć.

źródło
Sześć pół-godzinnych odcinków pokazuje nam w jaki sposób główny bohater radzi sobie z wyżej przedstawioną sytuacją, a zabiera się do tego w najmniej spodziewany sposób. Dostęp do Facebooka dziewczyny - Lisy - oraz jego dokładne przestudiowanie prowadzi Moritza do kupna.. ecstasy, a jak wiadomo, narkotyki zawsze wiążą się z niebezpiecznymi ludźmi, z którymi się nie negocjuje.

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Recenzja książki "Grand Union" Zadie Smith

Najlepszą rzeczą w książkach jest ich różnorodność. Jedne mogą opowiadać fantastyczne historie o zmyślonych światach pełnych magii, niezwykłych stworzeń, epickich walk. Inne skupiają się na opisywaniu faktów, czy życiorysów znanych osób. Są też takie, które zbierają w całość wiele oddzielnych opowieści połączonych pewnym motywem przewodnim. Taki motyw próbowałem ostatnio znaleźć w "Grand Union", najnowszym tytule autorstwa Zadie Smith.

Pierwszy raz spotkałem się z twórczością Zadie Smith. Dowiedziałem się, że to brytyjska autorka opowiadań i powieści, a na polskim rynku ukazało się już kilka książek jej autorstwa, m. in. "Białe zęby" czy "Łowca autografów". Najnowsza, "Grand Union" od wydawnictwa Znak, to zbiór dziewiętnastu opowiadań, w których porusza wiele niełatwych tematów.

Wśród tych wspomnianych wyżej tematów znajdują się zagadnienia dotyczące ludzkiej seksualności, przynależności do określonych grup społecznych, relacji rodzinnych, a to wszystko zostaje nam zaprezentowane z punktu widzenia kobiety wrażliwej na różne problemy i sytuacje w jakich można się znaleźć.

poniedziałek, 25 listopada 2019

Recenzja książki "Podcięte skrzydła kanarka" Bartłomieja Rabija

Jeśli ktoś zapyta mnie z czym kojarzy mi się Brazylia, bez wahania odpowiem, że z piłką nożną. Moje pierwsze kroki postawione w świecie futbolu wiązały się z Mundialem w Korei Płd. i Japonii z 2002 r., ofensywną grą Canarinhos i popisami napastnika Ronaldo, którym sam chciałem zostać. Brazylijską piłkę przez lata łączyłem z radością, technicznymi sztuczkami, pięknymi bramkami. Prawda nie jest jednak taka piękna, a z wielką pasją i wnikliwością rozprawia się z nią w swojej książce "Podcięte skrzydła kanarka" Bartłomiej Rabija.

Wydane nakładem wydawnictwa SQN opracowanie liczy sobie nieco ponad 330 stron podzielonych na trzynaście rozdziałów. Pewne tematy zostały zarezerwowane dla poszczególnych części, ale są tu też wątki, które przewijają się przez całość książki. Co jednak najważniejsze, autor porusza kwestie upadającej potęgi brazylijskiego futbolu przez pryzmat swoich doświadczeń, rozmów z legendami, dziennikarzami, podróży do Ameryki Południowej.
źródło
Kolejne etapy podróży przez meandry piłkarstwa w kraju kawy wiążą się nie tylko z przedstawieniem historii tej dyscypliny, ale także historii samego państwa. Stąd na kartach książki zostają również poruszone kwestii ekonomiczne, demograficzne, społeczno-kulturalne, nierozerwalnie związane ze stanem w jakim obecnie znajduje się futbol w Brazylii. A czyta się to niezwykle łatwo i przyjemnie, zupełnie jakbyśmy wysłuchiwali naszego przyjaciela, który akurat jest ekspertem od południowo-amerykańskiej piłki.

poniedziałek, 18 listopada 2019

recenzja książki "Cudowny chłopak" R. J. Palacio

Okres dojrzewania i dorastania nie jest łatwy dla wszystkich młodych ludzi. Presja rówieśników, rodziców, nauczycieli, a do tego jeszcze te wszystkie zmiany zachodzące wewnątrz naszego ciała. Nie ma lekko, ale wyobraźcie sobie, że oprócz tych wszystkich problemów musicie sobie poradzić z faktem, że wyglądacie zupełnie inaczej niż każdy z uczniów, a to ze względu na rzadką kombinację genetycznych przypadłości. Z tym właśnie musi poradzić sobie August, bohater książki, z którą dziś was zapoznam.

Isabel, Nate, August i Olivia, to rodzina Pullmanów. Mieszkają w dzielnicy North River Heights "na samym czubku Manhattanu". Córka właśnie zaczyna naukę w liceum, a syn ze względu na swoją przypadłość, liczne operacje które przeszedł, a przede wszystkim ze względu na opiekuńczość czy może nawet nadopiekuńczość matki, uczy się w domu. Ma dziesięć lat i jeszcze nigdy nie uczęszczał do szkoły, ale to ma się właśnie zmienić i jest motorem napędzającym książkę.
A właśnie. Tytuł, o którym mowa, to "Cudowny Chłopak" autorstwa R. J. Palacio. Ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Albatros w 2017 r.  przy okazji premiery filmu, będącego jego kinową adaptacją. Co więcej, jest to literacki debiut autorki oraz pozycja zapoczątkowująca książkową serię, która stała się światowym bestsellerem!

poniedziałek, 11 listopada 2019

Recenzja książki "Andrea Anastasi. Licencja na trenowanie"

Nigdy nie byłem wielkim pasjonatem siatkówki. Na lekcjach wychowania fizycznego nie przepadałem za tą dyscypliną sportu, choć w pewnym momencie, podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach zacząłem oglądać mecze reprezentacji Polski i tak zostało po dziś dzień. Moje spojrzenie na piłkę siatkową zmieniało się, a niedawno zacząłem dostrzegać, że coraz bardziej mnie ekscytuje. Iskierkę, która pojawiła się w moim sercu rozpaliła jeszcze mocniej lektura książki, z którą chciałbym was poznać.

Nakładem wydawnictwa SQN ukazała się w tym roku książka, pt. "Andrea Anastasi. Licencja na trenowanie", w której były selekcjoner reprezentacji Polski w siatkówce oraz trener zespołów Trefl Gdańsk i ONICO Warszawa opowiada o swoich doświadczeniach związanych z prowadzeniem wyżej wymienionych drużyn, pracy i życiu w Polsce.
źródło
Książka liczy sobie nieco ponad 260 stron i została podzielona 11. rozdziałów, z których każdy opowiada o kolejnym etapie pracy trenera w naszym kraju. Czytając, mamy wrażenie, że rozmawiamy z dobrym kumplem, który odkrywa przed nami tajniki swojego zawodu. Szybko nawiązujemy z autorem emocjonalną więź, udziela nam się jego pasja do siatkówki.

poniedziałek, 4 listopada 2019

Recenzja książki "Umowa stoi" Daniela Geeya

Jednym  najbardziej ekscytujących okresów piłkarskiego sezonu jest otwarcie okna transferowego. Wtedy to ekscytacja sięga zenitu i w zasadzie wszystko jest możliwe. Gdy piłkarz trafia do nowego klubu, zastanawiamy się jak tam sobie poradzi, jak wkomponuje się do pierwszego składu, itp. Często nie myślimy jednak o prawnych i ekonomicznych aspektach futbolu, które ciągle towarzyszom funkcjonowaniu poszczególnych zawodników czy klubów. Jest jednak lektura, która otworzy wam oczy na zupełnie inny świat, kryjący się za najpopularniejszą dyscypliną sportu.

Książka o której chcę wam dziś powiedzieć, to "Umowa stoi. Tajemnice piłkarskich kontraktów i wielomilionowych transferów w Premier League" autorstwa Daniela Geeya, prawnika sportowego, który pracował przy dużych przejęciach klubów z Premier League, międzynarodowych transferach czy negocjacjach kontraktów zawodników. Mówiąc krótko, zna się na rzeczy.
W swoim opracowaniu opowiada nie tylko o umowach, ale szerzej przedstawia nam prawno-ekonomiczny zarys świata futbolu, skupiając się przede wszystkim na Premier League, rozgrywkach z którymi ma mnóstwo doświadczeń. Dzięki temu możemy przeczytać również o menedżerach, agentach, transmisjach telewizyjnych, czy nawet szkoleniu młodzieży.

środa, 30 października 2019

W poszukiwaniu szczęścia - recenzja filmu "Joker"

Poczucie bycia opuszczonym, odtrąconym przez wszystkich, poniżanym bez żadnego powodu. Mnóstwo osób codziennie znajduje się w takiej sytuacji, a przynajmniej wydaje im się, że społeczeństwo o nich zapomniało i nie zamierza wyciągnąć pomocnej ręki. Kimś takim jest Arthur Fleck, bohater najnowszego filmu Todda Phillipsa, pt. "Joker".

Wyżej wymieniony przeze mnie stan emocjonalny, to tylko wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o Arthura. Zmaga się on z chorobą, zażywa mnóstwo leków, opiekuje się matką, pracuje jako klaun i pragnie zostać komikiem. W tym wszystkim nie pomaga mu Gotham, w którym żyje od urodzenia, bowiem miasto jest w opłakanym stanie. Śmieciarze strajkują, na ulicach szerzy się przestępczość, a ludzie zdają się już nie pamiętać czym jest szacunek. Przez dwie godziny przyglądamy się do czego te wszystkie elementy razem wzięte doprowadzą.
Joker, jak zapewne wiecie, to postać wywodząca się z komiksów wydawnictwa DC. Wielokrotnie mogliśmy już podziwiać ją na szklanym ekranie, a wcielali się w nią tacy aktorzy jak Jack Nicholson, Heath Ledger, a ostatnio Jared Leto. Pierwszy raz mamy jednak okazję podziwiać film w pełni skupiający się na kultowym złoczyńcy i jest to historia oryginalna, w minimalny sposób czerpiąca z komiksów.

poniedziałek, 28 października 2019

Recenzja książki "Spider-Man Wiecznie młody" Stefana Petruchy

Jako dzieci często marzymy by w końcu dorosnąć i móc robić wszystko na co mamy ochotę. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że wraz z dorosłością w naszym życiu pojawia się coraz więcej odpowiedzialności. Nikt już nas nie wyręcza i generalnie musimy sami radzić sobie ze swoimi problemami. Dobitnie i dość nieoczekiwanie tę zależność pokazuje najnowsza powieść uniwersum Marvela, pt. "Spider-Man Wiecznie młody".

Wydawnictwo Insignis uraczyło nas już trzecią adaptacja kultowych komiksów Marvela. Po "Wojnie Domowej" i "Sadze Mrocznej Phoenix" Stuarta Moore'a przyszła kolej na solową przygodę Człowieka Pająka. Co jednak odróżnia najnowszą powieść od jej poprzedników, to mniejsze przywiązanie do komiksowej wersji, a większe skupienie się na głównym bohaterze i jego życiowych problemach.
Fabuła książki kręci się wokół starożytnej tabliczki, która ma ukrywać sekret wiecznego życia. Do walki o artefakt stają dwaj szefowie nowojorskich organizacji przestępczych - Silvio Manfredi i Wilson Fisk. Każdy z nich ma swoje powody by zdobyć przedmiot. Dla jednego liczy się władza, a dla drugiego sekretne właściwości tablicy. Oczywiście, w całą sytuację miesza się Spider-Man.

środa, 23 października 2019

Recenzja filmu "Gęsia Skórka 2"

Cały czas pamiętam jak bardzo pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie film "Gęsia Skórka". Mając w pamięci serial, na którym się wychowałem, po obejrzeniu zwiastuna byłem sceptycznie nastawiony do produkcji, ale w trakcie seansu okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Podobnie było, gdy dowiedziałem się, że powstaje kontynuacja, tylko w tym przypadku moje odczucia są już inne.

Drugi film spod znaku "Gęsiej Skórki", to nowe miejsce, nowi bohaterowie, nowa historia. Wspólny element jest jeden - powraca Slappy, który pragnie by Halloween trwało wiecznie i zrobi wszystko by spełnić swoje pragnienie. Oprócz niego pojawia się co prawda R. L. Stine, w którego ponownie wcielił się Jack Black, ale jego rola jest tutaj minimalna.
źródło
Sonny i Sam zbierają złom (i chcą z tego zrobić biznes) i sprzątając opuszczony dom, znajdują tam ukryty pokój oraz książkę. Ciekawskie dzieciaki otwierają ją i... nie dzieje się nic. Dopiero po chwili zauważają, że jakby znikąd pojawiła się kukiełka. Zabierają ją do domu, co jest pierwszym krokiem do sprowadzenia katastrofy na miasteczko.

środa, 16 października 2019

Rycerze Zodiaku od Netflixa

Spoglądając w przeszłość i skupiając się na moim dzieciństwie, zauważyłem, że było kilka seriali, którym podporządkowywałem cały wolny czas. Pokemony, Dragon Ball, czy Power Rangers, to tylko kilka z nich. Pewne tytuły pozostawały w cieniu ówczesnych hitów pomimo tego, że były równie ciekawe. Wśród nich znalazła się animacja, która niedawno została przywrócona do życia za sprawą Netflixa.

Osoby, które miały kiedyś okazję oglądać kanał RTL7, z pewnością kojarzą "Rycerzy Zodiaku". Serial opowiadał historię młodych mężczyzn, którzy zostają wojownikami i przywdziewają specjalne zbroje (zgodne ze znakami zodiaku) by stanąć w obronie reinkarnacji bogini Ateny. Korzenie serii sięgają 1986 r. i mangi, która szybko została zaadaptowana na potrzeby serialu telewizyjnego. Przez ostatnie 30 lat pojawiło się kilka komiksowych serii oraz animacji, a "Rycerze" w mniejszym lub większym stopniu pozostawali w wyobraźni fanów.
źródło
Jako, że Netflix od jakiegoś już czasu mocno inwestuje w anime, odświeżenie takiego klasyka wydaje się być logicznym posunięciem. "Saint Seiya: Rycerze Zodiaku" powróciło z sześcioodcinkowym pierwszym sezonem, przede wszystkim odznaczając się zupełnie nową, komputerową animacją 3D.